„-Och moja droga panno Everdeen. Przecież chyba
ustaliliśmy, że nie będziemy okłamywać się nawzajem.-Ma racje. Przecież taka
była umowa.”
Czyli
to nie koniec? Przyszłość zawita przeszłość, a wspomnienia wraz z nimi nie pozostaną
zagrzebane. Cierpienia, żal, smutek i wspomnienia o moich bliskich powrócą.
………………………………………………
Wpatruje
się dalej w list. Nie mogę oderwać
wzroku. Czyli to nie koniec? Głodowe
Igrzyska powrócą?
-Co jest?-zapytała niepokojąco Joanna.
- Snow…-ledwo wyszeptałam, a czułam jak ciężka
gula utkwiła mi w gardle.
-Co?
-Haymitch mi przekazał, że możemy się spodziewać
kolejnego państwa totalitarnego choć to jeszcze nie potwierdzone.-usłyszałam
tylko jej śmiech.
-Może znów odegraj Kosogłosa, a na pewno każdy
wokół będzie cię chwalić. A wiesz przynajmniej, kto chce wstąpić na miejsce
Paylor?
- Syn prezydenta Snowa.
……………………………………………….
Chodzi po dawnej
rezydencji. Od szklanych kafelków słychać tylko stukot butów. Ubrany w białą,
elegancką koszulę, w granatowy garnitur oraz w spodnie.
-Moi drodzy. Witam was w przyszłej rezydencji. Bo to ja
zostanę prezydentem Panem. Chcę kontynuować to co było za czasów
mojego ojca. Czy znów będzie kontynuacja Głodowych Igrzysk i Ćwierczwiecza
Poskromienia? Nad tym się jeszcze zastanawiam. Najpierw trzeba wyeliminować
rebelie,między innymi Kosogłosa.
Wszyscy, którzy zostali wezwani jednej z sali
rezydencji poczuli jakąś gulę w gardle. Oczywiście Strażnicy Pokoju
przystanęli na ten pomysł. Pewnie delektowali się chwilami, gdzie pokazywano w
telewizji śmierć na arenie, czy wywołany bunt wśród obywateli i mieszkańców
dwunastych dystryktów. Ale Alex nie wiedział, że istnieje jeszcze coś
takiego jak dystrykt trzynasty.
-Więc powiedźcie mi . Kto brał udział w ostatnich Igrzyskach?-cisza.- Nikt
nie wie, a to wielka szkoda.
ROZEJŚĆ SIĘ !!!-wrzasnął.
- Mój drogi przyjacielu zajdź ze mną do pewnego
miejsca.-zwraca się do niego James.-Byłeś ciekawy jaka był złożona ofiara w 74
igrzyskach. Ja wiem.
-Mów.
-Katniss Everdeen i Peeta Mellark. Niestety
chłopak już dawno nie żyje, ale dziewczyna tak.
-Czy to ona nie była tym słynnym Kosogłosem, o
którym każdy się chwalił w Panem?
-Tak. Obecnie mieszka w dwunastym dystrykcie.
Cierpi psychicznie, gdyż nadal tkwią w
jej pamięci wydarzenia na arenie i z
Ćwierczwiecza .
-A jej rodzina, bliscy?
-Z tego co mi wiadomo matka mieszka w ósmym
dystrykcie. Z zawodu jest lekarką, a jej młodsza siostra nie żyje.
-Nie żyje?
-Zginęła, gdy poduszkowce wypuścili spadochrony z
bombami.-na twarzy Arvana pojawił się uśmiech.
-W takim razie trzeba zlikwidować Kosogłosa. Raz na zawsze.
……………………………………………

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz